Australia: Darwin i Kakadu National Park

Rejon Outbacku i Northern Territory był ostatnim celem na naszej australijskiej trasie. Jak już wspomniałam we wcześniejszym poście, po zobaczeniu parku Kakadu, nie mogłam sobie darować, że pominęłam w planie podróży Uluru, sztandarowe miejsce w Australii. Myślałam, że jest przereklamowane, ale jak do szaleństwa zakochałam się w Kakadu, to zaczęłam rozumieć co tracę nie jadącCzytaj dalej „Australia: Darwin i Kakadu National Park”

Australia: Cairns i okolice Queensland czyli żar tropików

Kiedy wysiada się z samolotu po wylądowaniu w innej strefie klimatycznej, najlepsze jest to pierwsze uderzenie rozgrzanego powietrza. Szczególnie, gdy przylatuje się w tropiki zimą, można poczuć się jak w innym świecie, kiedy czasami jeszcze w zimowych ubraniach schodzimy po schodkach samolotu wprost w parzące objęcia upału, a oddycha się tak, jakby ktoś przyłożył namCzytaj dalej „Australia: Cairns i okolice Queensland czyli żar tropików”

Australia: Sydney i Blue Mountains

Australia to marzenie o raju na ziemi, szczególnie, wydaje mi się, ciagnie tu Brytyjczyków, i trudno się dziwić, że mając tak tragiczną pogodę marzą o słońcu. Jak ogromny jest to kontynent uświadomiłam sobie podczas lotów krajowych z miasta do miasta, gdy pod sobą obserwowałam tysiące kilometrów przesuwających się pól, pustyń, lasów, stepów nietkniętych ludzką rękąCzytaj dalej „Australia: Sydney i Blue Mountains”

Top miejsca w Nowej Zelandii

Kocham podróże najbardziej na świecie. Podróż mnie uszczęśliwia i uwalnia wszystkie uczucia, które wyfruwają w euforii jak motyle z siatki. W podróży żyję mocniej, każdy dzień przynosi coś innego, nie ma rutyny i nic nie jest do końca przewidywalne. Zmysły i uwaga wyostrzają się pobudzone nowymi bodźcami, krew płynie szybciej, serce bije mocniej. W podróżyCzytaj dalej „Top miejsca w Nowej Zelandii”

Łatwy i szybki torcik Malteasers

Ulubiony tort mojej córki, uproszczona ale równie efektowna wersja klasycznego tortu z malteasersami. W gruncie rzeczy musimy tylko upiec biszkopt, reszta to już tylko dekoracja, którą zostawiamy dziecku – smarowanie ciasta masą czekoladową i układanie malteasersowych kulek na pewno mega mu się spodoba. Lilka zażyczyła sobie ten tort na urodziny 2 razy z rzędu, aCzytaj dalej „Łatwy i szybki torcik Malteasers”

Ciasto Guinness

Nigella Lawson, której przepisem się posłużyłam, pisze, że to ciasto jest majestatyczne w swej wilgotnej czerni. Czytając opisy Nigelli widzę litery, z których spływa ciężkimi kroplami słodki syrop lub jeszcze lepiej czekolada. Wyrafinowany i sensualistyczny język jest tutaj jak najbardziej na miejscu bo to ciasto to faktycznie sama poezja. Wygląda jak sławne ciemne irlandzkie piwoCzytaj dalej „Ciasto Guinness”

Jak przetrwać zwiedzanie miasta z dzieckiem

Nasza przygoda z podróżowaniem zaczęła się 11 lat temu. Ciężko mi uwierzyć, że tyle czasu upłynęło od pierwszego kilkudniowego wypadu do Amsterdamu, zwiedzania domu Rembrandta, domu, w którym w wczasie wojny ukrywała się rodzina Anny Frank, kupowania pamiątkowych drewniaków i cebulek tulipanów na straganie. Później był grudniowy Mediolan, urodzinowe wyjście na Dziadka do orzechów wCzytaj dalej „Jak przetrwać zwiedzanie miasta z dzieckiem”

Czy Malta to dobry kierunek na wakacje z dziećmi i nie tylko?

Tym razem na szkolną przerwę majową postanowiliśmy polecieć na Maltę. Jeszcze nie całkiem doszłam psychicznie do siebie po niedawnym locie na Dominikanę, więc tylko 3.5 godziny w samolocie to był mega plus dodatni. Pogoda również pod koniec maja jest świetna, ok. 27 – 30 stopni, idealnie na kąpiele w morzu, ale też do wytrzymania, jeśliCzytaj dalej „Czy Malta to dobry kierunek na wakacje z dziećmi i nie tylko?”

Bieganie z dzieckiem czyli czas odnaleziony

Słuchanie warczących aut podczas spaceru albo jazda autem to dwa skuteczne środki nasenne dla niemowląt. Wiadomo, spacery są wskazane, dziecko musi się dotlenić (chociaż nie wiem jak z tym dotlenianiem w środku miasta pełnego spalin i smogu) ale też uspokoić i odpocząć. W naszym przypadku właśnie z tego względu spacer jest koniecznością bo Józio tylkoCzytaj dalej „Bieganie z dzieckiem czyli czas odnaleziony”

O tym jak mnie zaskoczyło macierzyństwo po raz drugi

Mój synek niedawno skończył osiem miesięcy. Kiedy patrzę na niego teraz i na jego pierwsze zdjęcia nie mogę uwierzyć, że to ta sama mała osoba. Dziś chcę wrócić do początku, do tych pierwszych, pięknych ale i cholernie trudnych miesięcy, opowiem jak bardzo dały nam w kość i jak je przetrwaliśmy. Mam nadzieję, że nasze doświadczeniaCzytaj dalej „O tym jak mnie zaskoczyło macierzyństwo po raz drugi”