Łatwy i szybki torcik Malteasers

Ulubiony tort mojej córki, uproszczona ale równie efektowna wersja klasycznego tortu z malteasersami. W gruncie rzeczy musimy tylko upiec biszkopt, reszta to już tylko dekoracja, którą zostawiamy dziecku – smarowanie ciasta masą czekoladową i układanie malteasersowych kulek na pewno mega mu się spodoba. Lilka zażyczyła sobie ten tort na urodziny 2 razy z rzędu, a kilka dni temu poprosiła żebyśmy zrobiły go też na koncert chóru. Fakt, że po koncercie z wielu innych wypieków zniknął pierwszy w 5 minut, a „malteasers” było najczęściej wypowiadanym słowem przez zachwyconych chórzystów,  jest chyba najlepszą rekomendacją. Sekret jego smaku tkwi na pewno w masie, która jest połączeniem serka mascarpone i nutelli. Proste, nie? Słowo daję, to najlepsza masa czekoladowa ever, jest przepyszna, nie waży się i też możemy przy jej przygotowaniu wyręczyć się dzieckiem, co jest dużym plusem całego przepisu 🙂

Ciasto biszkoptowe

5 jajek

3/4 szklanki maki

1 łyżeczka proszku do pieczenia

pół szklanki drobnego cukru

Masa:

2 x 250g serka mascarpone

6 łyżek nutelli (albo więcej według uznania)

Potrzebujemy również 4 x 100g pudełka malteasersów

Wykonanie:

Pieczemy biszkopt, wiem, że to powszechnie znany i pospolity wypiek i macie pewnie na niego własny sposób, ale podam swój, bo zawsze ładnie wychodzi. Oddzielamy białka od żółtek i ubijamy pianę, ciągle miksując dodajemy po łyżce cukier i żółtka. Na koniec w kilku partiach przesiewamy do ciasta makę z proszkiem do pieczenia, i mieszamy delikatnie drewnianą łyżką aby składniki się połączyły. Ważne, by robić to powoli i z wyczuciem, by masa pozostała puszysta i nie opadła. Pieczemy w 170℃ około 30 – 35 minut. Po upieczeniu czekamy aż wystygnie i kroimy na pół, by stworzyć dwie warstwy (jeśli chcecie wyższy tort, możecie upiec 2 biszkopty i stworzyć więcej warstw, trzeba wtedy też zwiększyć proporcjonalnie składniki masy). Przekładamy blaty i resztę rozsmarowujemy po całej powierzchni ciasta, również po bokach. I na koniec najlepsza zabawa dla dzieci czyli dekoracja malteasersami. Sami widzicie, szybko łatwo i z efektem wow 🙂

IMG_0785IMG_0788img_0798.jpgIMG_2094

Autor: co pozostaje / what remains

My name is Gosia, in life I love traveling, discovering extraordinary places, running, good tv series, raspberries and Lindt chocolates. I don’t like getting up early in the morning, blue and red colours next to each other, washing up wooden things gives me goosebumps. I am mum to 8 year old Lily and baby Joseph. Fresh experience of having a baby again brutally reminded me, that time doesn’t flow steadily like a forest stream, but races like a leopard in the savanna and fiercely snatches from me every passing hour, in the manner he deals with a gazelle he just hunted. I was thinking about writing a blog for a long time, but my extremely introverted nature has been effectively holding off any desires to express myself. But here I am putting constraints of my nature aside and trying to stop things slipping through my fingers, precious moments going by in a blur. My hope is that blog will bring out and save things that give the days colour and shape, and will capture and treasure what remains.

Jedna myśl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s