Wyjątkowo pyszny pieczony ziemniak z tuńczykiem

IMG_E1054

Co to za sztuka wrzucić ziemniaka do piekarnika i wymieszać tuńczyka z majonezem, jeszcze wpis kulinarny z tego robić to już kpina powiecie pewnie. Otóż macie rację tylko w połowie, bo jak wiadomo diabeł tkwi w szczegółach i o ile całkiem zwykłego ziemniaka z tuńczykiem może zrobić każdy, to żeby zrobić wyjątkowo pysznego trzeba użyć kilku prostych tricków, które robią wielką różnicę. Dziś zdradzę Wam mój sposób, dzięki któremu ziemniak z przeciętnego stanie się wybitny. Jest to szybkie danie, świetny pomysł na obiad, gdy nie mamy czasu stać sto godzin w kuchni, bardzo smakuje też Lili, która jest wyjątkowo wybredna.

Ziemniak z piekarnika czyli jacket potato jest bardzo popularny w Wielkiej Brytanii, podaje się go z różnymi dodatkami: masłem, żółtym serem, fasolką z puszki, coleslawem czy właśnie tuńczykiem, zazwyczaj też z sałatą z dodatkiem pomidora i ogórka. Przyznam, że jest to danie, które najczęściej wybieram spośród angielskich potraw w restauracji, jadłam je też 5 dni z rzędu na obiad w szpitalu, podczas mojego przydługiego pobytu na sali poporodowej  i dalej mi nie obrzydł:)

Składniki:

tuńczyk w puszce (ilość w zależności od potrzeb)

kukurydza w puszce

czerwona cebula

majonez

Do sałatki: rukola, roszponka, pomidorki koktajlowe, ogórek

Oto moja sprawdzona metoda: ziemniaki dokładnie myjemy, następnie przekłuwamy je kilka razy widelcem w różnych miejscach, smarujemy oliwą i oprószamy solą, wkładamy do piekarnika nagrzanego do 170 stopni, (nie owijamy w folię aluminiową ani niczym nie przykrywamy) i pieczemy ok 1,5 godziny, można dłużej jeśli chcemy, żeby skórka była mocniej przypieczona. Do miski wrzucamy odsączonego tuńczyka, dodajemy kukurydzę. Na tarce o najmniejszych oczkach ścieramy 1 czerwoną cebulę, na koniec dodajemy majonez, doprawiamy solą i pieprzem i odstawiamy do lodówki żeby się przegryzło. Podajemy z sałatką.

Oliwa i sól sprawiają, że skórka ładnie się piecze i pozostaje krucha i aromatyczna, w środku ziemniak jest miękki i puszysty. Cebula starta na papkę właściwie znika w tuńczykowej masie, dzięki czemu nie odstrasza dzieci i jednocześnie nadaje wyjątkowy smak całemu daniu. Sprytne, przyznacie sami? Także zakasujcie rękawy, do dzieła i smacznego!

Autor: co pozostaje / what remains

My name is Gosia, in life I love traveling, discovering extraordinary places, running, good tv series, raspberries and Lindt chocolates. I don’t like getting up early in the morning, blue and red colours next to each other, washing up wooden things gives me goosebumps. I am mum to 8 year old Lily and baby Joseph. Fresh experience of having a baby again brutally reminded me, that time doesn’t flow steadily like a forest stream, but races like a leopard in the savanna and fiercely snatches from me every passing hour, in the manner he deals with a gazelle he just hunted. I was thinking about writing a blog for a long time, but my extremely introverted nature has been effectively holding off any desires to express myself. But here I am putting constraints of my nature aside and trying to stop things slipping through my fingers, precious moments going by in a blur. My hope is that blog will bring out and save things that give the days colour and shape, and will capture and treasure what remains.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s